Tag: Thomas Neuwirth

Kobieta z brodą i rzecz o tolerancji

Wczoraj odbył się finał Eurowizji.

Patrzyłam, bo lubię ten konkurs i byłam ciekawa losów polskich uczestników. Nie ukrywam też, że chciałam zobaczyć występ Sanny Nielsen. Wygrała Conchita Wurst z Austrii, co wywołało ogromną falę przeróżnych reakcji.

wurst

Dziś obserwuję wielkie oburzenie na polskojęzycznych stronach, blogach i przede wszystkim na Facebooku. Podczas, gdy na stronach szwedzkich tylko spokojne refleksje i czasami łagodne ubolewanie, że Sanna zajęła tylko trzecie miejsce, ale i zadowolenie, że zaszła tak wysoko.

Ta burza i tak dużo negatywnych polskich komentarzy (nierzadko wulgarnych) pod adresem Conchity, jak i samej Eurowizji a na koniec jeszcze pod adresem innych komentujących, zmusiła mnie do napisania tego wpisu na moim blogu. Raz kozie śmierć, ale muszę napisać, co myślę.

Nie twierdzę, że melodia, która wygrała była najlepsza. Spodziewałam się też, że Polska osiągnie więcej. Miałam kilku swoich faworytów. Do końca pozostanie też dla mnie tajemnicą, kto i jak zlicza głosy. Sama głosowałam na Polskę i jestem święcie przekonana, że tysiące Polaków za granicą też. Ale ostatecznie wygrała Conchita i jej sukces wywołał burzę.

Największe słowne tornado było w Europie wschodniej. Bo nie oszukujmy się, na wschodzie ciągle mamy jeszcze problemy z tolerancją. Ciągle jeszcze płciowa odmienność, transwestytyzm i homoseksualizm wywołują odruch, że to jest złe, niedobre, obrzydliwe i nie do zaakceptowania.

110811_gaymarriagesbegincaliforniacbea0_rjdq7l

Mieszkam w Szwecji prawie pięć lat. Sztokholm to wielka arena przeróżności. Tutaj jest wszystko: homoseksualiści, mężczyźni zrobieni na kobiety, ludzie z całego świata o wszystkich możliwych odcieniach skóry, ubrani na wszystkie możliwe sposoby, odmieńcy i dziwolągi. Do widoku tego wachlarza społecznego zdążyłam się przyzwyczaić. Nic już nie zrobi na mnie wrażenia. Nikt u nikogo nie jest w stanie wzbudzić sensacji. Otoczenie traktuje innych jak normalnych ludzi. I jeśli już zareaguje na odmienność to przyjemnie i akceptująco.

Prawie codziennie, poruszając się po Sztokholmie zauważam zakochane pary homoseksualne, które nie ukrywają swoich uczuć. Widuję transwestytów i nie oglądam się za nimi. Zobaczyłam jednak w telewizji Conchitę, której udało się wywołać u mnie mały szok, ale przyzwyczaiłam się do niej jeszcze zanim się skończył konkurs.

Conchita Wurst, Austria's Eurovision entrant.

Zanim ją oceniłam, postanowiłam o niej poczytać. Conchita Wurst to sceniczny wizerunek Thomasa Neuwirth. Jest i kobietą, i mężczyzną. Kobietą z brodą. Jej broda jest nieprzypadkowa. Sama powiedziała, cytuję:

“Broda jest deklaracją, że można wiele osiągnąć bez względu na to, kim jesteś czy jak wyglądasz. Jeżeli ktoś ma ochotę być kobietą z brodą, to nie ma w tym nic złego, bo przecież nie ranię tym nikogo.” Conchita mówi jeszcze, że: “Jako nastolatek zmagałam się z dyskryminacją, dlatego stworzyłam “kobietę z brodą” jako symbol tolerancji i akceptacji.” 

Bo czy nie o to chodzi? Nieważne jak wyglądasz, masz takie same prawa co ludzie “normalni”, (celowo użyłam cudzysłowu, bo unikam oceniania, że ktoś jest normalny). Masz prawo do sukcesu i bycia szczęśliwym. Domyślam się, że żal, że Polska nie wygrała, mógł wywołać wściekłość i rozczarowanie, ale w komentarzach czarno na białym zobaczyłam brak tolerancji. Hejt lał się wartkim strumieniem. Kiedy zrozumiemy, że każdy jest “jakiś” i przez to wszyscy jesteśmy równi? Na całe szczęście sporo było słów ciepłych i serdecznych gratulacji.

Stosunkowo niedawno w USA dla czarnoskórych były oddzielne toalety czy wejścia do autobusów. W Południowej Afryce czarnoskórzy nie mieli żadnych praw. Dziś jest to nie do pomyślenia. Za kilkanaście lat również dyskryminacja odmienności seksualnej będzie nie do pomyślenia.  Jestem przekonana, że  nawet takich dyskusji już nie będzie.

conchita-wurst-euro

Tegoroczna edycja Eurowizji przejdzie do historii. Była tak kontrowersyjna, że jej echo jeszcze długo będzie się odbijać w naszych głowach.Wsadziła kij w mrowisko, była iskrą zapalną  do dyskusji, która mam nadzieję coś zmieni w naszych poglądach.

Na koniec jeszcze parę słów Conchity.

“Walczę o społeczeństwo, z którego wykluczone zostaną nienawiść i dyskryminacja. Szczerze mówiąc, chciałabym, by każdy z uczestników Eurowizji to zadeklarował. Przecież bierzemy udział w otwartym na różne światopoglądy przedsięwzięciu, więc sami też powinniśmy mieć otwarte umysły.”

Polecam Wam przeczytać  Artykul w TVN 24 o Conchicie i o Eurowizji.

Cytaty pochodzą z tego artykułu.