Miesiąc: Grudzień 2015

Wesołych Świąt!

god jul

*

Moi drodzy czytelnicy,

z całego serca życzę Wam,

by te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia upłynęły Wam 

przyjemnie, przytulnie i spokojnie.

Byście byli wśród tych, których kochacie.

Życzę Wam wzruszeń, radości i poczucia absolutnego szczęścia.

I życzę Wam, by w Nowym 2016 roku udało się Wam spełnić Wasze marzenia,

zrealizować plany i żeby codziennie zdarzały się Wam miłe i piękne rzeczy.

Wesołych Świąt!

Wasza Monika

<3

Bezcenny wspólny czas

Dzisiaj, biegając za prezentem dla męża i patrząc na innych ludzi szukających upominków pomyślałam, czy nie lepiej byłoby ten spędzony na przeczesywaniu galerii czas poświęcić właśnie swoim najbliższym?

IMG_8833

Czy coś by się stało, gdybyśmy zamiast prezentu ofiarowali sobie czas?   

Czy nie lepiej by było, gdybyśmy zamiast wręczać dziecku zabawkę, pobawili się z nim?

Muszą być te prezenty właściwie?

Na zakupach spędziłam parę godzin, mąż czekał na mnie samotnie w domu. Teraz widzę, że tych paru przegapionych godzin nikt nam nie odda z powrotem. Prezenty, zakupy i świąteczne potrawy to nie rzecz najważniejsza w święta. Nic się nie stanie, jak nie będzie wszystkich potraw, świat by się też nie zawalił gdyby nie było prezentów. Najważniejszy jest czas, który powinniśmy wyrywać życiu zachłannie i zaborczo, a potem ofiarowywać sobie nawzajem.

Bo jesteśmy tu tylko raz, przez krótkie kilkadziesiąt lat, czas zmarnowany jest nie do nadrobienia, a nowej puli czasu nie dostaniemy. Dzieci też się drugi raz się nie urodzą i nie urosną. Delektujmy się i doceniajmy każdą wspólną chwilę.

Czasu Wam w tym gorącym przedświątecznym okresie życzę!

<3

Lucia

To był najpiękniejszy koncert z okazji święta Lucia, jaki widziałam!

Do tej pory chodziliśmy na te koncerty do różnych, zwykle dużych kościołów, tym razem zdecydowaliśmy się na Niebieską Salę w Ratuszu (Blå Hallen, Stadshuset).

IMG_8808

Pomijając miejsce, które podczas koncertu było bardzo atrakcyjnym tłem i oprawą koncertu i pomijając świadomość, że jeszcze dwa dni temu w tym miejscu odbywał się bankiet z okazji wręczenia nagród Nobla, chór złożony z uczniów wszystkich klas sztokholmskiego gimnazjum muzycznego (Kungsholmens Musikgymnasium) po prostu przebił wszystko!

IMG_8809

Pieśni wykonane pięknymi anielskimi głosami chwytały za serce. Zamykałam oczy i czułam, że jestem u bram niebios. W kąciku oka od czasu do czasu uparcie kręciła się łza…

IMG_8813

Patrzenie na dyrygentów też było fascynujące, podziwiam ich za ten kunszt.

IMG_8815

IMG_8810

Nagrałam dla Was ukradkiem krótki filmik, posłuchaj, jeśli chcesz, fragmentu najpopularniejszej pieśni koncertu Lucia, Sankta Lucia:

O tym, co to właściwie za święto, pisałam już nie raz, dziś tylko chciałabym powiedzieć jedno, że patrząc na to świetlne widowisko wyobraziłam sobie ludzi w zamierzchłych czasach, rozsianych po całej Szwecji, zmuszonych przeczekać te zimowe ciemności, zrozumiałam, jak wielką nadzieję i przyjemność sprawia im to dziewczę niosące światło, i jak oni na ten dzień czekają, jak pięknie go celebrują.

IMG_8820

Cieszę się, że tradycja przetrwała do dziś. Lucia to druga, obok Midsommaru tradycja w Szwecji, za którą między innymi kocham ten kraj. I jestem pewna, że do Niebieskiej Sali na koncert Lucia wrócę nie jeden raz.

IMG_8823

Chcącym wiedzieć więcej podaję linki do moich poprzednich wpisów o tym dniu, rok 2014 zdjęcia, rok 2014 słowa, rok 2013.

A ja tymczasem biegnę do przyjaciół pomóc w pieczeniu szafranowych bułeczek.

Miłej niedzieli!

<3

Korzenne ciasteczka – pepparkakor

tradycje szwedzkie

Piastowie

Na obczyźnie tęskni się bardzo za tym, co rodzime.

Każdy tęskni za czymś innym, ja tęsknię głównie za polską kulturą, dlatego korzystam z każdej nadarzającej się okazji, by podtrzymać z nią kontakt.

Dziś wybrałam się na występ taneczny Zespołu Folklorystycznego Piastowie, który miał miejsce w ABF Huset w Sztokholmie.

IMG_8708

Duża sala nie była pełna, a szkoda, bo to taneczno – muzyczne widowisko było wyśmienite. Obawiam się, że nie wszyscy mieszkający tu Polacy wiedzą, że ten wielokrotnie nagrodzony zespół istnieje i robi takie piękne pokazy taneczne.

IMG_8696

W barwne i skoczne tańce ludowe (dworskie, polki i krakowiaki) wplecione były opowieści o historii Polski i Szwecji, historii tańca ludowego i koronacyjnego oraz solowe występy wokalne.

IMG_8713

IMG_8714

Pojawił się też taniec w wykonaniu kilkulatków, co było przemiłym akcentem. Frakcja dziecięca pragnie się powiększyć, więc jeśli macie rwącą się do tańca latorośl, mali Piastowie czekają na nowych kolegów i koleżanki z otwartymi ramionami. Młodzież i dorośli też są mile widziani.

IMG_8689

Zespół Piastowie liczy sobie już ponad 40 lat, powstał w 1973 roku z inicjatywy Towarzystwa Polaków Ogniwo w Sztokholmie, a przez niego przewinęło się już setki tańczących Polaków. Na początku pieczę nad zespołem sprawowali  Zofia i Zdzisław Kraszewscy, ale rok później kierownictwo artystyczne przejęła Grażyna Piątek.

IMG_8717

Roztańczeni Piastowie jeżdżą z występami po całej Szwecji, biorą też udział w różnorodnych festiwalach i festynach, występują w zakładach pracy, różnych instytucjach socjalnych, w większości na zaproszenie Szwedów, ale oczywiście występują również na rzecz  wydarzeń polonijnych.

IMG_8724

IMG_8701

Za jeden z celów Piastowie stawiają sobie promowanie kultury polskiej w Szwecji. Na sali było sporo Szwedów, wielu interesuje się folklorem, a polski folklor może naprawdę trafić do serca.

Ja osobiście, na widok tych znajomych ludowych strojów, długich warkoczy i czerwonych korali oraz na dźwięk krakowiaka i polki miałam gęsią skórkę i łzę w oku, bo nie ukrywam, że tęsknię za Polską i jestem z jej kultury i dorobku dumna.

<3

Wielki dzień

Ten niepozorny wtorek, 1 grudnia 2015 to dla mnie wielki dzień.

Podpisałam dziś umowę o pracę na stałe, w państwowym przedszkolu, z pensją i warunkami, o których mi się nawet nie śniło. Nie posiadam się z radości, ale mój radosny śmiech przeplata się ze łzami, bo to słodki owoc moich przesiedzianych nad studiami weekendów i nocy, owoc ciężkiej pracy w różnych miejscach, nagroda za cierpienia doznane u poprzednich pracodawców, spełnione gorące nadzieje i sny, że doczekam się kiedyś tego twardego gruntu pod nogami…

Myślałam, że to wręcz niemożliwe dostać pracę na czas nieokreślony, będąc na obczyźnie stosunkowo krótko. Opłaciło się pracować, zdobywać doświadczenie, opłaciło się weryfikować i kompletować studia, opłaciło się walczyć w pocie czoła o te piękne legitymacje nauczycielskie. Opłaciło się odważyć i szukać pracy w przedszkolu państwowym, w lepszych dzielnicach, biegać na trudne rozmowy kwalifikacyjne, a potem wybrać miejsca, gdzie chciałabym pracować. Dzisiaj spijam tego słodki nektar i jestem pijana ze szczęścia.

Piszę o tym ze szczególną myślą o Was, Polki nauczycielki i przedszkolanki na obczyźnie – zapewniam Was, że praca w Waszym zawodzie jest w Szwecji możliwa, zapewniam Was, że warto walczyć o swoje dokształcanie się i szwedzki dyplom. Warto mierzyć wysoko i warto się cenić. Nie poddawać się, wysilać i marzyć. Niech moje podzielenie się tą wieścią będzie dla Was motywacją do walki o swoje zawodowe szczęście.

Bo szczęście w dużej mierze od nas samych zależy.

IMG_8643

To róże, które kupiłam sobie z tej pięknej okazji.

Sobie, ale także tym wszystkim, którym w sercu chciałabym podziękować…

IMG_8647

… przede wszystkim mojemu mężowi, który pomagał mi i wspierał mnie bardzo przez całą wyboistą drogę tutaj; Rodzicom i przyjaciółce Kasi L., którzy we mnie wierzyli i dopingowali mi gorąco; mojej Halinie, która wpoiła mi, że mam jeden z najlepszych na świecie zawodów – zawód nauczyciela, dzięki czemu zawsze będę miała pracę; dziękuję moim profesorom z wydziału Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego, którzy dali mi nader wyśmienite wykształcenie, bardzo wysoko cenione tutaj.

Wdzięczność dla Was wszystkich przepełnia mnie teraz od stóp do głów.

Mam nadzieję, że moja radość, moi drodzy czytelnicy, udzieliła się Wam choć trochę. Ściskam Was mocno i przesyłam ocean energii!

<3