Moje marzenie się spełniło, mam kotka!
Nie było to łatwe zadanie, ale w końcu go znalazłam. Jest najprawdopodobniej kocurkiem, ma kolorki dokładnie takie jakie chciałam i będzie miał na imię Plaster. Ma dopiero 5 tygodni i będzie u mnie w domu na początku lipca.
Spędziłam z kociakiem mnóstwo czasu dzisiaj ale musiałam go oddać mamie i teraz muszę uzbroić się w cierpliwość i poczekać jeszcze 7 tygodni… Mam mnóstwo pytań związanych z opieką nad kotem, ale mam nadzieję, że wśród moich czytelników znajdują się właściciele kotów, którzy podzielą się ze mną swoim doświadczeniem.
Kotek mieszka w Adelsö, skąd niedaleko już do Birka, (Björkö), najstarszego miasta w Szwecji, które przy okazji zobaczyliśmy. O szwedzkim Biskupinie napiszę niebawem. A ja już dziś życzę Wam słonecznej niedzieli.
Do zobaczenia!
Gratulacje przyszła kocia Mamo. Szykują się podrapane ręce i nieprzespane noce.
Moja Kota jest ze mną już 7 lat. Jeżeli mogę jakoś pomóc w kocich sprawach to polecam się 🙂 Pozdrawiam ze słonecznego dziś Wiednia.
p.s. czekam na relację i foty z Björkö
Kotek jest cudny! Powodzenia zycze i usciski dla Plasterka i Ciebie ..:) M
Och, ja też jestem kociarą 🙂 Podrapane ręce i łydki to nic, mruczenie na kolanach wynagrodzi wszystko 😀
Gratuluję!Od momentu jak kotek z Tobą zamieszka Twoje życie się zmieni.Ja kocham koty-mam 4 szczęścia (2 kotki,2 kocurki). Nie wyobrażam sobie życia bez tych futrzaków- dlatego też podczas podejmowania decyzji o przeprowadzce do Szwecji nie miałam odrobiny wątpliwości czy je ze sobą zabrać..Od miesiąca mieszkamy w Szwecji a moje koty czują się już jak w domu.Życzę Ci wielu pięknych chwil z Plasterkiem!!
No pięęekny. Mój Toffik tez był słodkim, małym kotkiem(z naciskiem na BYŁ) Teraz to taki Gerfield, który rano o 4.00 drapie w roletę, abym ją na tentychmiast podniosła, bo on chce patrzeć przez dana część okna. A te człowieki tego nie rozumieją! No przecież to tak oczywiste, ze z tej części widok na świat jest najlepszy.